Wywiad z Janel Parrish

Aktorka Janel Parrish, która gra najlepszą przyjaciółkę Hanny okazała się być wszech-wiedzącą postacią rujnującą życie Arii, Spencer, Emily i Hanny. Ujawnienie [unmasking] miało miejsce 10 minut przed zakończeniem finałowego odcinka, potwierdzając tym samym podejrzenia Spencer – z gumą jako katalizatorem.
„Uwielbiam ten serial i to, że jest o małym miasteczku, w którym każdy ma swoje sekrety i nikt nie jest bezpieczny. Każdy mogł być podejrzany w jakiś sposób. Nasi twórcy wykonali świetną robotę dla Rosewood – robiąc z niego straszne i przerażające miasteczko” – mówi Janel Parrish.
Parrish, która weszła w skład obsady głównej rozmawia z The Hollywood Reporter o nowej tożsamości Mony, o tym co ona oznacza dla nadchodzącego sezonu, oraz o reakcji fanów co do zaskakującego finału.

 

THR: Jak to było – trzymać miesiącami w tajemnicy informację, że jesteś „A”?
Janel: Słyszałam szeptaniny o tym, że to mogę być ja od początku. Miałam wielką nadzieję, że tak własnie będzie. Nie byłam tego pewna aż do czasu kiedy tydzień przed kręceniem finału dostałam scenariusz. Tak, to było trudne – nie zadzwonić do wszystkich i powiedzieć o tym. To było takie ekscytujące grać postać o której wszyscy rozmawiali od dwóch lat. To było surrealistyczne. Finał kręciliśmy z rozpędem! Wraz z Troian [Bellisario] miałyśmy niezły ubaw podczas wykonywania różnych akrobacji i innych dziwnych rzeczy.
THR: Gdybyś mogła wrócić do konkretnej sceny z poprzednich odcinków, która to by była i czy zagrałabyś ją inaczej wiedząc to, co wiesz teraz?
Janel: Co ciekawe, od kiedy słyszałam szepty, że mogę być „A”, myślalam o tym w glębi w każdej scenie kiedy grałam Monę. Miałam kilka rozmów z Marlene King i pytałam ją czy dobrze odgrywam swoją rolę odpowiedziała mi „Rób dalej to co robisz. Wszystkie kawałki zejdą się w odpowiednim czasie.”

THR:Wspomniałaś, że odbyłas kilka rozmów z Marlene. Masz jakikolwiek pomysł z kim Mona rozmawiała na końcu finałowego odcinka? Czy ta osoba ma ważne znaczenie, czy jest to tylko anonimowa postać?
Janel: Mam własną koncepcję, ale sami uzyskacie odpowiedź w sezonie 3. Akcja w premierowym odcinku toczyć sie będzie 6 miesięcy po finale, Mona przez te 6 miesięcy była w szpitalu psychiatrycznym, a wy dowiecie się kim był jej gość i dlaczego Mona zrobiła to wszystko,co zrobiła. Wszystkie te pytania uzyskają odpowiedź w swoim czasie.
THR: Jest możliwość, że owy odwiedzający nie był nam jeszcze przedstawiony?
Janel: Musicie poczekać i zobaczycie.
THR: Masz jakiś pomysł kto rozmawiał z Jenną w parku? Czy to może być ta sama osoba, co gość Mony w czerwonym płaszczu?
Janel: Zdecydowanie mam pomysł, z kim ona rozmawiała. Sezon 3 będzie łączył elementy w całość. Wszyscy dawali wam wskazówki, które nawet jeszcze nie mają znaczenia, ale w całości nabiorą go razem w sezonie 3.

THR: Dlaczego Mona chciała mieć Spencer w ” 'A' team”?
Janel: Mona podziwia ją. Spencer jest mądra i ambitna, co Mona mogłaby wykorzystać. Miała nadzieję, że uda jej się wystraszyć Spencer w skutek czego ta dołączy do jej drużyny i pomoze zrealizować jej plany. Jak tylko nie poszło po jej myśli, zamieniła się w psychopatkę, co zabawnie się grało.
THR: Która scena finałowego odcinka intryguje cie najbardziej?
Janel: Dla mnie była to ostatnia scena całego odcinka, kiedy Mona siedzi w szpitalu i przychodzi do niej gość, ponieważ była ona bardzo tajemnicza i rodzą się przez nią nowe pytania dla sezonu 3 i może nawet wystartuje nowy wątek, nowe powiązania, o których ludzie jeszcze nie wiedzą. To jest ekscytujący początek czegoś nowego.
THR: Co oznacza ujawnienie się Mony, szczególnie dla Hanny?
Janel: Ich przyjaźn jest skończona. Już nigdy, przenigdy nie będą znów przyjaciółkami. To oczywiście oznacza złamane serce Hanny, która ufała i kochała Monę tak na prawdę wcale jej nie znając, więc będzie dużo reperkusji w sezonie 3.
THR: Czy byłas zaskoczona reakcją fanów na pewne rzeczy, które wydarzyły się w finale?
Janel: Tak,, zawsze fajnie jest poznać opinię fanów. Mam tweeter’a więc lubię widzieć co fani tweetują i myślę, że większosc z nich jest zadowolona, że to Mona jest „A” i byli bardzo podekscytowani kiedy się o tym dowiedzieli. Niektórzy byli smutni, ponieważ lubili Monę i ufali jej, więc czuli się zdradzeni. To ciekawe. Fajnie jest zobaczyć zaangażowanie fanów i usłyszec ich poglądy.
THR: Niektorzy fani wyrazili swoje rozczarowanie, ponieważ wydarzenia finałego odcinka odzwierciedlają akcję książki (choć rzeczy, które się do tego przyczyniły niekoniecznie się zgadzają). Jaka jest twoja opinia na ten temat?
Janel: Wydarzenia nie są dokładnie takie same jak w ksiązkach. Zapewne niektórzy twierdzą, że wiedzą jak potoczą się sprawy w 3 sezonie, ponieważ czytali ksiązki, lecz tak na prawdę wszystko pójdzie zupełnie inną drogą. Nie wiem nawet na 100 procent jak to się wszystko potoczy i to własnie jest ekscytujące – dowiedzieć się co scenarzyści mają w zanadrzu dla nas wszystkich.

THR: Czy śmierć Mayi jest jakoś powiązana z tym wszystkim?
Janel: Wszystko w Rosewood jest ze sobą w jakiś sposób powiązane.

 

4 myśli na “Wywiad z Janel Parrish”

Dodaj komentarz