Nate i sprawa kolczyków Mayi.

Od odcinka 7 „Crazy” nasze podejrzenia co do kuzyna Mayi (Bianca Lawson) wzrosły po jednym komentarzu. Stało się to, gdy wybierał prezent dla Jenny (Tammin Sursok). I to nas zastanowiło czy Nathan jest całkiem szczery co do swojej tożsamości oraz jego prawdziwych przyczyn pojawienia się w Rosewood. Choć Emily na początku nie była zbytnio zainteresowana chustami i biżuterią które oglądał Nate, zmieniło się to, kiedy pokazał jej parę kolczyków. Emily odrazu rozpoznała, że takie same kupiła dla Mayi tydzień przed jej śmiercią.

Emily mu o tym powiedziała, na co on odpowiedział  „wiem”. Emily wyglądała na zszokowaną, najprawdopodobniej dlatego, że jeśli widział te kolczyki to musiał też widzieć Mayę krótko przed śmiercią.

Jego wyjaśnienie, że może widział te kolczyki gdzieś na zdjęciu nie jest zbytnio wiarygodne. Dodajmy jeszcze do podejrzeń o nim to, w jaki sposób powiedział, że próbowałby uwieść „najgorętrzą dziewczynę w Rosewood” (czyli Emily) gdyby wolała facetów.

To bardzo dziwne, że powiedział coś takiego po śmierci swojej kuzynki.

Czy powinniśmy zacząć się martwić, że Nate może coś wiedzieć o śmierci Mayi?

 

A wy co o tym sądzicie ? Możemy ufać Natowi czy raczej nie?

 

 

źródło: wetpaint.com

8 myśli na “Nate i sprawa kolczyków Mayi.”

  1. mnie zastanawia jeszcze jedna rzecz, nie tylko kolczyki. pamiętam że Em chciała wysłać jakiś list do rodziców Mai czy coś takiego i Nate miał jej dać adres. Gdy napisała list i zapytała czy ma go ze sobą to ten odpowiedział coś w stylu że nie ma go teraz przy sobie, ale że on im go przekaże. No i czy ten list w końcu dotarł do rodziców Mai? Czy on jest z jej rodziny czy tylko się podszywa? No bo raczej się zna adres tak bliskiej rodziny na pamięć (te wszystkie historie o jego zażyłości z Mayą). A jakoś Maya nigdy nic o nim nie wspomniała. No a to że „kojarzył” kolczyki podarowane na zaledwie tydzień przed śmiercią kuzynki… Nie wiem. Może jestem przewrażliwiona, bardzo bym nie chciała żeby miał coś wspólnego z zabójstwem Mai, bo na pierwszy rzut oka może być spoko(rodzaj podpory dla Emily)

  2. Jakoś nie mogę uwierzyć w jego winę. Po za tym, czy będąc zabójcą starał by się o względy Jenny? Wiedząc jak ta znajomość może na niego ściągnąć uwagę i podejrzenia? Postac Natea wzbudza zbyt wiele wątpliwości, to zbyt oczywiste. I czy morderca Mai nie jest też mordercą Ali? No bo przecież z Ali nie łączy go nic.

Dodaj komentarz