Twórcy i obsada o Red Coat i Ali

Finał 3 sezonu Pretty Little Liars tuż tuż, a my nie możemy się doczekać. Twórcy i obsada PLL postanowili uchylić rąbka tajemnicy na temat osoby w czerwonym płaszczu, której twarz zobaczymy już 20 marca.

– Oliver Goldstick  „Red Coat to osoba, której możecie się spodziewać, ale to nie koniec, finał jest szokujący”

– Troian Bellisario ” W Red Coat jest coś, w czym rozpoznają swoja przeszłość”

Dodatkowo Marlene zapytana o pojawienie się Allison w finale odpowiedziała „Tak. Zdecydowanie w nim jest”

OK, to może dwie różne sprawy. A może i nie? Ali sfingowała swoja śmierć i teraz lata po Rosewood w czerwonym płaszczu? A może nie żyje, a Red Coat to ktoś inny? Jenna? CeCe? Melissa? Kłamczuchy raczej możemy wykluczyć, a przynajmniej Spencer, która zobaczy tą osobę.

13 myśli na “Twórcy i obsada o Red Coat i Ali”

  1. Mi się dzisiaj śniła Ali i jej bliźniaczka, w noc zaginięcia, jak stały w jakimś lesie 😀 I później jak Ali poszła do łóżka z jakimś mężczyzną i ktoś powiedział mi, że ja jestem jej bliźniaczką… Masakra 😀

    Też może być to Jenna… dawno jej nie było i wiele osób o niej zapomniało.

  2. Również uwarzam że to Jenna, ma motyw, nienawidzi dziewczyn i do tego czy to nie dziwne że odeszła z Rosewood tak dawno a nagle wraca w finale? Po co? chyba tylko żeby być Red Coat, a zresztą Spencer spotyka ją w łazience szkolnej, Jenna chodzi do szkoły i łątwo byłoby się jej tam hm wślizgnąć 🙂

  3. Red Coat to z pewnością Alison. Tak jak zostało napisane, sfingowała po prostu swoją śmierć, pewnie dlatego by mieć spokój od A. Jak to raz powiedziała: teraz widzi więcej… czyli coś jednak widzi i jednak lata w tym czerwonym płaszczu po Rosewood. Nawet Mona w końcowym odcinku 2 sezonu była zaskoczona kiedy Red Coat odwiedził ją w Radley. Bo tak właśnie było 😀

  4. A spójrzcie na to tak. Emily widziała Red Coat tam w tym warsztacie, więc ona odpada. Hanna widziała ją w szybie jak szła na rozmowę. Spencer zobaczy ją w finale. Nie pamiętam by Aria zetknęła się z Red Coat kiedykolwiek twarzą w twarz. Może po prostu pamięć mnie zawodzi, ale jakoś to dziwne;)

Dodaj komentarz